Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeszklenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeszklenia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 listopada 2010

świętowanie:)

Ostatnie dni były dla mnie bardzo nerwowe i pracowite.
Są takie sprawy, których nie powinno się odkładać w nieskonczoność,
bo zwyczajnie i po ludzku WSTYD!
I naprawde nie chodzi mi tylko o zobowiązania w kwestii np. dotrzymywania słowa.
Spraw zdrowia tez nie powinno sie odkładać.
Te muszą być zawsze pierwszoplanowe.
Tak sobie obiecałam!
A jeśli chodzi o kwiaty...?:)
Musiałam wprowadzić samodyscyplinę.
W przeciwnym razie pewnie jeszcze bym ściuboliła te irysy.
A tak ....
Dzisiaj mogę świętować!
Witraż oddany, klientka zadowolona,
wszyscy szczęśliwi:)
Z tej okazji popijam sobie ajerkoniaczek,
słucham muzyki, tulę psa...

Wprowadziłam tez małe zmiany na moim blogu.
Niby nic szczególnego, bo ja techniczna komputerowo nie jestem, ale ...:)
Jeszcze chciałabym umieścić sobie na głównej stronie
informacje o nowych postach, u osób które mnie odwiedzają
i nie wiem jak to zrobić?
może mnie ktoś oświeci w tej materii:)

a teraz....
tadam!!!
skonczone irysy - czekają na wywiezienie do nowego domu

środa, 10 listopada 2010

blizej końca:)

w tym tygodniu powinnam już skonczyc:)
kolejny etak po zafoliowaniu taśmą miedzianą
to lutowanie:)





czwartek, 28 października 2010

długo wyczekiwany...

i naprawdę rodzi się w bólach...
nie wiem dlaczego?
czy dlatego, ze to już ostatni z czterech?
może dlatego, że dawno nic nie robiłam ?
(mimo rozgrzewki - patrz niżej)
brak weny?

mimo przeciwności losu powstaje!:)
projekt jest, jedna części już prawie wycieta
do kompletu ma być jeszcze zółto-pomaranczowy irys....
wzór już jest, szablon wyciety,
tylko dobrac szkło...
do konca października za żadne skarby sie nie wyrobię:(
trudno!
na koniec okaże się, czy warto było czekać?:)



czwartek, 5 sierpnia 2010

tesknie juz ...

do mojej pracowni:(
Naprawde juz swedza mnie rece - cos bym porobila:)
spaceruje duzo z roczniakiem i podgladam angielskie klimaty.
podgladam pod katem witrazy.
no i jestem troszke rozczarowana:(
wiekszosc to witraze w profilach olowiananych,
albo wogole naklejane na szyby(!)
wprawdzie ciekawie wygladaja w drzwiach i oknach
ale wzory nie powalaja:(









a to, dwie ciekawostki "przed domowe":



czwartek, 15 lipca 2010

przed wyjazdem...

zanim wyjechalam na wymarzone wakacje
mialam pewne zobowiazania witrazowe;
Lubie dotrzymywac slowa chocbym miala
zarwac pare dni czy nawet nocy..
tak juz mam ...
efekty widoczne na zdjeciach ponizej

Jako pierwsze maki.
wykonalam je duzo wczesniej i obiecalam ze pokaze,
jak wygladaja oprawione:





A tu sloneczniki prosto spod patyny:





Tak wygladaja juz oprawione:





To moje zobowiazanie przedwyjazdowe.
Nie mam jeszcze zdjec jak wygladaja oprawione , bo oddalam je
dzien przed wyjazdem.





zamieszczam te zdjecia korzystajac z corciowego komputera.
ona ma tu troche inne programy zainstalowane,
stad brak sygnaturki zdjeciowej:(

do kompletu kwaitowego brakuje jeszcze irysow,
ale to juz po wakacjach.
Teraz przez 1,5 m-ca bede babcia na calym etacie.

sobota, 17 kwietnia 2010

czerwone maki ...

obiecałam sobie, ze w zwiazku z nadejściem wiosny, więcej czasu będę spędzała na powietrzu - (czyt. w ogrodzie !)
i co ...???
nie da się :(!!!
to znaczy, pewnie i dałoby się tylko
wtedy nie powstałoby to ...







rodzą się w bólach te maki
moje biedne palce :(
opuchnięte i poranione...
takie drobne nacięcia są gorsze od porządnego nacięcia
nie potrafię pracować w rękawiczkach :(
ale, jakby na to nie patrzec najgorsza robota zrobiona ...:)
szkło pocięte i wyszlifowane
kawałeczki dopasowane do szablonu...
teraz zostało już tylko foliowanie, lutowanie i patynowanie:)
No ale to przecież pikuś!:)
Pan Pikuś:)!!!

ps.
co ja zrobię, ze to lubię:)?

niedziela, 18 października 2009

kawałek ...















większej całości :)