Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie w realu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie w realu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 maja 2011

drugi raz - "pierwszy raz w życiu":)

Odkąd założyłam tego bloga
trochę się zmieniło w moim życiu.
Poznałam dużo ciekawych osób
z pasją twórczą.
Nawiązałam kilka interesujących znajomości.
Utwierdziłam się w przekonaniu,
że to co robię
daje frajdę nie tylko mnie:)
Zrobiłam parę rzeczy,
na które bym wcześniej nie miała odwagi:)

W piątek 13, wybrałam się na spotkanie "w ciemno".
Emocji było sporo, bo Anabell
znałam tylko z Jej bloga.
Odwiedzałyśmy się "internetowo",
podziwiały wzajemnie swoje prace.
Któregoś razu, Anabell zamówiła u mnie zawieszkę witrażową
swojego jamnika szorstkowłosego.
Wyzwanie nie lada, bo nie robiłam jeszcze nigdy
portretu ze zdjęcia.
Powiem szczerze - zawieszka rodziła się w bólach.
I Anabell o tym wie, bo w międzyczasie
pochłonęły mnie filcaki i na moment zapomniałam
o moich witrazach!
Ona jednak czekała cierpliwie, nie wyznaczyła terminu,
jako artystyczna dusza, dobrze wiedziała,
że do pracy należy zabrać się z ochotą,
z wizją i natchnieniem,
a nie z musu.
Kiedy już dojrzałam do tego, żeby zabrać się za zawieszkę
Anabell śledziła prace na bieżąco.
Zaakceptowała projekt,potem szkła,
a potem ... to już tylko obie czekałyśmy do 13 maja,
żeby się spotkać, podczas mojego krótkiego pobytu w stolicy.
Znalazłyśmy się na Centralnym bez problemu
i przegadałyśmy w "Złotych Tarasach" prawie 3 godziny.
Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się spotkać
w realu, z osobą poznaną przez internet
i jestem pod wrażeniem.
Ciepła, serdeczna, niezwykle otwarta
osóbka - na dodatek energiczna i doskonały obserwator:)!
Anabell, wiesz co mam na myśli?

A oto i jamnik

na zdjęciu:



Anabell mam nadzieję, ze się nie gniewasz?

i kolejne etapy pracy:







Chciałabym, żebym takich udanych
"pierwszych razów" było w moim życiu jeszcze wiele:)