ze zajrzałam do swojej pracowni witrażowej.
Naprawdę dawno tam nie byłam i nic nie robiłam.
Projekt ważki w przygotowaniu, nie nadaje się
jeszcze do realizacji.
Na aniołki za wcześnie,a może nigdy nie jest
na nie za wcześnie, ale jakoś nie miałam ochoty.
Zabrałam się za biżuterię.
Najbardziej lubię szkło połączone z miedzią.
I tak, jeszcze ciepły komplet, z czerwonymi kaboszonami:
Wisior:
Bransoleta - trochę trudno ją sfotografować:
Pierścień gigant!:
Kolczyki:
I jeden samotny wisior z brązowym agatem:
I to było na tyle:)