Obserwatorzy

poniedziałek, 2 stycznia 2012

filcowe, pachnące "co nieco"

Z dużą formą filcową może być kłopot,
szczególnie, jeśli prezent potrzebny "od zaraz".
Koniec ubiegłego roku obfitował w niespodzianki,
więc takie filcowe drobiazgi
spełniły jak najbardziej swoją rolę.
Oto kilka z nich:

Waniliowo i pomarańczowo



oliwkowo



wersja wybitnie męska - pachnie migdałowo



i jeszcze raz waniliowo



a kto wie co to jest?:)

8 komentarzy:

  1. Ekskluzywna myjka? Elegancka wersja miseczki kurzołapki z pachnącymi suszkami?

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne te mydełka - sama się chyba w końcu zbiorę w sobie i zrobię co nieco dla siebie :) Dzisiaj ufilcowałam dwa kwiatki, więc blisko mi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aprill - "miseczka kurzołapka" - podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ew - zgadłaś:)
    mydełka ubrane w filc - czyli najprostsze "dwa w jednym" - myje i masuje lub delikatnie peelinguje:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie filcowe mydełka to super sprawa na prezent, albo dla własnej przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swietny pomysł! I wygladaja pięknie !

      Usuń