Obserwatorzy

sobota, 20 października 2012

wisiory ...


Po dość długiej przerwie ruszyłam w końcu do pracy.
Postanowiłam zrobić trochę biżuterii.
Idzie jesień.
Ciepłe swetry pewnie wrócą do łask.
Myślę, że te wisiory będą do nich pasowały.
Wzory zrodziły się w mojej głowie:)

Nieregularna bryłka agatu na bazie z blaszki miedzianej.



Tutaj bryłka krzemienia pasiastego.
Wisiorek niezbyt duży, pasuje też do bluzeczki.



Miodowy kamień szklany, z jasnymi smugami.
Przypomina kroplę miodu lub kawałek bursztynu.



Na koniec komplet z bryłek agatu i kwarcu różowego.
Wisior:



i dosyć duży pierścień.
Wbrew pozorom pierścień nie jest ciężki:)
Można tak:



i można tak:



Wszystkie wisiory umocowane są na lnianej obroży, którą można również nosić samodzielnie.
To tyle jeśli chodzi o biżuterię.
Filcaki też czekają na swoje zdjęcia,
ale to za chwilę...:)

niedziela, 14 października 2012

piątek, 12 października 2012

w ostatniej chwili ...


"Zimowy" motyl już odnowiony i w gotowości
czeka na przyjście zimy.
A ta nieuchronnie nadejdzie,
choć jesień jeszcze wabi nas "babim latem".

Prace nad motylem rzeczywiście skończone.
Jutro wraca do swojej właścicielki
i mam nadzieję, że tym razem już zostanie
z nią na dobre.

Wszystkie popękane i uszkodzone kawałki
musiałam odlutować - to trudne zadanie.
Trzeba to robić delikatnie, żeby nie uszkodzić
taśmy w pozostałych, całych częściach.
Po tym zabiegu motyl wyglądał tak



W sumie uszkodzone były tylko 3 części,
ale wyglądało to groźnie.
Docięłam więc brakujące części skrzydeł,
oszlifowałam je i ofoliowałam



Teraz pozostało już tylko lutowanie,
czyli dołączenie nowych kawałków
do reszty motyla





Na koniec patynowanie



i motyl jak nowy:))
Przepraszam za jakość zdjęć,
ale wszystkie były robione w mojej pracowni,
przy sztucznym świetle.
Może jutro uda mi się jeszcze przed wyjazdem
zrobić chociaż jedno zdjęcie motyla, w lepszych warunkach.
Dobranoc:)