Po dość długiej przerwie ruszyłam w końcu do pracy.
Postanowiłam zrobić trochę biżuterii.
Idzie jesień.
Ciepłe swetry pewnie wrócą do łask.
Myślę, że te wisiory będą do nich pasowały.
Wzory zrodziły się w mojej głowie:)
Nieregularna bryłka agatu na bazie z blaszki miedzianej.
Tutaj bryłka krzemienia pasiastego.
Wisiorek niezbyt duży, pasuje też do bluzeczki.
Miodowy kamień szklany, z jasnymi smugami.
Przypomina kroplę miodu lub kawałek bursztynu.
Na koniec komplet z bryłek agatu i kwarcu różowego.
Wisior:
i dosyć duży pierścień.
Wbrew pozorom pierścień nie jest ciężki:)
Można tak:
i można tak:
Wszystkie wisiory umocowane są na lnianej obroży, którą można również nosić samodzielnie.
To tyle jeśli chodzi o biżuterię.
Filcaki też czekają na swoje zdjęcia,
ale to za chwilę...:)
