Obserwatorzy

sobota, 17 grudnia 2011

kolejna wymiana ...:)

Wspomniałam w poprzednim poście,
że powstał jeszcze jeden szal.
Zrobiłam go na wymianę.
Zaproponowała mi ją Czeremiqa
Ponieważ znalazłam w jej galerii
parę kolczyków, która mnie zauroczyła,
zgodziłam się i tak oto, doszło do drugiej
w moim blogowym życiu wymiany:)

Ja dostałam srebrne kolczyki z perełkami:



i w bonusie dwie bransoletki
- czerwoną mam już na ręku i nie zdejmę:)
ma doczepiona połówkę srebrnego serduszka:)



W zamian wysłałam szal, zgodny z kolorystyką
i wzorem jaki zamówiła Czeremiqa





I pochwalę się co napisała obdarowana:

... szal doszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jest prze prze prze prześliczny!!!!!!!!!!!!!!! jestem zachwycona!!! jeśli tylko kiedykolwiek jeszcze będziesz miała ochotę na wymiankę to ja jestem na TAK! :-)

no miłe, prawda?
Ja też jestem zadowolona:)))
Wymianki to fajna zabawa!

środa, 14 grudnia 2011

w tak zwanym "międzyczasie"...

Okres przedświąteczny w pełni.
Planów, pomysłów mam mnóstwo
gorzej z ich realizacją,
bo przede wszystkim brakuje czasu!
Zjawisko powszechnie spotykane
szczególnie na blogach filcomaniaczek -
doba wydaje się za krótka!!!
Ale to nic, bo jak już nas dopadnie,
szaleństwo filcowania to nie ma "zmiłuj się":)
Można wykroić czas na wszystko,
nawet na jednodniowy wypad do Poznania
na Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych.
Oj było co oglądać.
Przy okazji pozdrawiam wszystkie spotkane tam
zakręcone filcowo dziewczyny.

Moje ostatnie szale kolorystyką
daleko odbiegają od zimy.
Jeden mocno jesienny







Filcowany na ręcznie malowanym jedwabiu
wyszperanym w wiadomym sklepiku:)
Dzięki temu powstał szal dwustronny.
Druga strona prezentuje się tak:)



Kolejny szal na zamówienie.
Kolorystyka wybrana przez przyszłą
właścicielkę szala
Wykorzystałam też mój patent
z przeplatana końcówką:)







Powstał jeszcze jeden szal,
ale o tym będzie za chwilę:)
Póki co zmykam, bo pogoda sprzyja
i może jednak machnę te okna:)!

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Byłaś grzeczna dziewczynko?...

Byłam Mikołaju, chyba byłam ...:)?

Wygląda na to, że naprawdę byłam:)
Pierwszy raz w moim życiu, a żyję już ho, ho, ho!
Mikołaj przyszedł do mnie przed czasem,
bo już dzisiaj!
I przyniósł mi takie cudo, że dech mi zaparło
jak wyjęłam to z koperty.
Zobaczcie zresztą sami.
Z góry uprzedzam, ze zdjęcia pozostawiają wiele
do życzenia, ale nie mogłam czekać do jutra, na lepsze światło.







Prawda, ze CUDO!!!
W rzeczywistości jeszcze piękniejsze!
Delikatny i wykonany z wielką precyzją!

Dziękuję Święty Mikołaju !