Obserwatorzy

środa, 18 grudnia 2013

zatęskniłam ...

Najnormalniej w świecie zatęskniłam
za świątecznym gotowaniem !!!
Ostatnie dni to było szaleństwo bożonarodzeniowych
ozdób, prezentów i zamówień.
W pracowni ceramicznej  wypalały się świąteczne
aniołki, renifery, dzwoneczki, serduszka.
W domu czekały witrażowe aniołki, trochę biżuterii,
i filcowe otulacze na ręce.
Roboty było huk i jej ogrom spędzał mi sen z powiek,
bo czas nagli - święta tuż tuż :)
Dzisiaj zrobiłam pierwsze w swoim życiu,
a zarazem ostatnie przed świętami rękawiczki filcowe
z jednym palcem.
Takie było zapotrzebowanie:))


Początkowy rozmiar przeraża wielkością,
ale tak to juz jest z filcowanymi rzeczami:))


Z czasem jedna rękawiczka nabrała odpowiedniego rozmiaru


a po "chwili" obie miały już właściwy rozmiar .
Tak się prezentuje moja pierwsza para rękawic.

Teraz marzę o tym, żeby zacząć wreszcie 
piec , gotować i poczuć w domu zapach świąt.
Ale to od jutra :)))

czwartek, 12 grudnia 2013

renifery w gotowości...

Praca w pracowni ceramicznej idzie pełną parą.
Świąteczna loteria fantowa już za kilka dni.
Moje zobowiązania zrealizowane :)
A oto efekty:
Ozdoby świąteczne
przed szkliwieniem - wypalone na "ciasteczko"



 A tutaj  po "szkliwieniu"
Na pierwszy "wypał" poszły renifery,
 bo one maja jeszcze zadanie do wykonania :))
Stadnie :)


I każdy z osobna





I mój faworyt kolorystyczny


To tyle, anioly będą za chwilę :)
ps.
Mam pytanie do osób zajmujących się ceramiką.
Czy niedokładnie wyszkliwioną ceramikę można szkliwić powtórnie.?
Tzn, jeżeli nie podoba mi się efekt szkliwienia za pierwszym razem,
czy mogę szkliwienie powtórzyć?
Będę wdzięczna za rady podpowiedź.

środa, 4 grudnia 2013

przedświątecznie....

Prawdę mówiąc nie przepadam za tym przedświątecznym czasem.
Denerwuje mnie  napięcie, atmosfera w sklepach
i  nachalne parcie na Święta.
Chciałabym ciszy, spokoju, zamyślenia....
ale na to chyba nie ma szansy.
Dlatego, żeby uciec przed świąteczną presją
zmykam do pracowni.
Kolejne prace ... tym razem wisiory.