Obserwatorzy

niedziela, 14 lipca 2013

Bój o krzesło ...

Teraz trochę mnie nie będzie, bo mój dom okupują wnuki.
Kto ich nie ma , nie wie jak potrafią być absorbujące i kochane:)))
Dzisiaj zakończył się toczony od wczoraj,
tytułowy "bój o krzesło".
Efekt :



A ja, cóż !
Chwilę spokoju znalazłam w nieoczekiwanym dla mnie miejscu:


Wszystkim życzę udanego nadchodzącego tygodnia:)))

niedziela, 7 lipca 2013

Brak weny ...

Czasami tak się zdarza.
Trzeba poczekać na natchnienie, spokojnie i cierpliwie.
Poszukać inspiracji, przemyśleć pewne pomysły.
Nie pali się przecież!
Ostatnią pracą jaką zrobiłam po niefortunnym zębie,
był prezent imieninowy dla Jana, który hoduje pawie.
Inspirację, a w zasadzie wzór znalazłam w internecie,
na znanym Pintereście .
Hobbyści i pasjonaci na pewno znają te strony.

Paw sprawił mi wiele frajdy, bo kocham prace ze szkła katedralnego,
czyli przepuszczającego w pełni światło.
Dodatkowo szafirowe kaboszony....
Zastanawiałam się nawet czy nie zrobić pawia w miedzianej patynie,


bo we wstępnej fazie - czyli ofoliowane kawałki szkła - prezentował się dosyć ciekawie.
W efekcie końcowym prezentował się tak.
Tutaj zlutowany:


A tak już ostatecznie za patynowany:


Prezent przypadł obdarowanemu do gustu.

Teraz czekam cierpliwie  na to, co zrodzi sie w mojej glowie.
Spaceruję, jeżdżę rowerem i przygladam się temu co wkoło.
Utrwalam co ciekawsze obrazy.






Może już wkrótce coś się wykluje ... tak jak w tym bocianim gnieździe:)
Życzę wszystkim udanego i dobrego tygodnia :)

czwartek, 27 czerwca 2013

Nerwy mnie biorą ...

Przesyłka z witrażem dotarła do adresata uszkodzona!!!
Mimo oznakowania UWAGA SZKŁO, mimo wewnętrznego zabezpieczenia:
dwie warstwy styropianu, folia bąbelkowa , trociny....

Żeby się jeszcze porządnie potłukła , czy porządnie pękła,
Byłoby mi chyba lżej - no trudno stało się!!!
A tak, pękł mały kawałek,
 taki co to
- wielkiej szkody nie czyni, ale uroku też nie dodaje.


I co z tym fantem zrobić ???

ps.
 obejrzałam dokładnie zdjęcie, które przesłał mi adresat - no i mam poważne wątpliwości co do tego, czy witraż rzeczywiście pękł podczas transportu.
1.to miejsce było akurat najmniej narażone na pękniecie.
2. gdyby paczka wskazywała na to, ze nią rzucano (wgniecenia, zniekształcenia kartonu) powinna być otworzona w obecności kuriera - byłaby możliwość złożenia reklamacji, spisania protokółu szkody!!!
3. wydaje mi się, ze ktoś niefortunnie wyjął witraż z paczki - wyszarpnął go z zabezpieczenia i uszkodził, bo widać, ze taśma jest troszeczkę naruszona.
4. cały ząb naokoło wzmocniłam drucikiem, więc raczej niemożliwe , żeby właśnie tak pękł.
Sama nie wiem co o tym myśleć!!!